Zakup mieszkania. Rynek pierwotny czy wtórny?

Zakup mieszkania

Osoby chcące kupić mieszkanie nie raz zastanawiają się, czy lepiej jest wybrać lokal z rynku pierwotnego, czy może jednak wtórnego. Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety. Warto przed podjęciem decyzji przyjrzeć im się bliżej.

Rynek wtórny

Rynek pierwotny może kusić klientów ciekawymi lokalizacjami. Gdy szukamy mieszkania w centrum dużego miasta, często jesteśmy wręcz skazani na wybór lokalu w starym budownictwie. Zakup takiego lokalu jednak często wiąże się z ogromnymi wydatkami na remont. Odnowić trzeba dosłownie wszystko. W mieszkaniu budowanym kilka dekad temu powinno się położyć od nowa elektrykę, by nadążała za współczesnymi potrzebami. Często do wymiany są okna, a starą klepkę trzeba zerwać i dokładnie oczyścić podłogę z resztek kleju, by położyć nowe panele. W starym budownictwie ścianom i kąty rzadko kiedy bywały idealnie proste. Montaż mebli może być więc problematyczny dla niewprawionej osoby. Do tego zostaje oczywiście położenie perfekcyjnej gładzi na ścianach, jeśli nie chcemy na nich kłaść tapet.

Rynek pierwotny

Nowoczesne mieszkania na sprzedaż nie sprawiają tyle problemu. Elektryka w nich jest stworzona na miarę XXI wieku: w każdym pomieszczeniu znajduje się wystarczająca ilość gniazdek, powszechnie stosowane już są łączniki schodowe. Urządzanie nowego mieszkania jest przyjemnością. Nowe budownictwo cechuje także szereg innych zalet. Pod budynkami znajdują się zazwyczaj garaże podziemne, które rozwiązują problem szukania miejsca parkingowego w ciasnych uliczkach pod blokiem. Windą z garażu, można dostać się tuż pod drzwi mieszkania, co jest niezwykle wygodne podczas powrotu z ciężkich zakupów. W nowoczesnym budownictwie stawia się również na wygodny rozkład pomieszczeń w lokalu: nie spotyka się tu raczej długich, ciemnych korytarzy i mały pokoików. Wielu developerów dba o to, by jak najwięcej lokali miało dostęp do balkonu lub tarasu. Inaczej niż  starym budownictwie wyglądają także piwnice. To czyste, schludne i dobrze oświetlone pomieszczenia gospodarcze, a nie wilgotne, zasiedlone przez dzikie zwierzęta cele, do których właściciele boją się schodzić.